Literatura

wynoszone (wiersz)

Figa

gdy zostajesz u mnie na noc nie myślę o śmiertelnych czasach
patrzę jak nasza miłość spaceruje w naszych płaszczach

 

 

 

Jak stare płaszcze jesteśmy

bez guzików i kapturów

czekamy na swój dzień

 

nikt nas nie słyszy

prócz robaczków nie mamy przyjaciół

nowe kurtki spacerują z pogardą

jakbyśmy nie mieli już w sobie ciepła

 

jesteśmy jak niepotrzebne wypełnienie

pustki nie liczy się nasza jakość

ilość i znaki odblaskowe śmieszne

bały się zimna teraz są trendy

 

byleby wyrzucili na śmietnik

ponoć w tekstyliach jest jeszcze miejsce

bezdomny ogrzeje


niczego sobie 1 głos
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Mi Lo
Mi Lo 9 pazdziernika 2014, 13:10
sezonowiec z pakietem okolicznościowych rekwizytów. całkiem zgrabny, lecz przemyka w pośpiechu i nie zostawia po sobie nic. ja się na poezji chyba nie znam, ale chciałbym, by przeczytany przeze mnie tekst utkwił w pamieci. noo... dobrze. przynajmniej strofa?
czerwona litera 31 stycznia 2015, 18:23
Może trochę nie zgodzę się z Mi Lo. Dla mnie wyważony - dobrze się czytało - a co najważniejsze, zaciekawił.
przysłano: 9 pazdziernika 2014 (historia)

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca