Wiersz Miłosza (wiersz)

Miłosz Szachta

Gdy rąb czasu uderzył do bram
Lustra pękły w drobny mak

Spoglądam
Bez odbicia widzę
Stoję już na grani nicości
Skaczę w dół

Roztrzaskam się o ziemię

Minąłem dobytek
Nie wrócę na złoty szlak
Skraj oświecenia
W smutny dzień umieram

Skaczą za mną
Mały niechciany orgazm dla uszu
Uderzają bijąc w pierś

Roztrzaskam się o ziemię

Pofrunąłbym raz jeszcze
Słyszę ich szczęki
Ostatnie szanse na odgłosy chwały
Czeka tylko krzyż

Słuchając melodii wiesz
To twój najpiękniejszy wiersz


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
308 wyświetleń
przysłano: 6 listopada 2014 (historia)
Miłosz Szachta

Miłosz Szachta

21 Starogard Gdański
10 tekstów 1 komentarz

Inne teksty autora

Waleczni

Miłosz Szachta, wiersz

Trwoga do krzyża

Miłosz Szachta, wiersz

Dupa

Miłosz Szachta, wiersz

Pusty most

Miłosz Szachta, wiersz

Zmartwiona lalka

Miłosz Szachta, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło