Lustro (wiersz)

Marek Matusiak

 

           Spójrz w lustro człowiecze, nie odchodź bo przecie,

           człek zrodzon z kobiety ma skaz pełne kwiecie.

           Dobrze więc się przyjrzyj, wypatruj uważnie,

           lepsze to dla ciebie niż twych wrogów racje.

Prawie każde lustro czasem się pokrzywi,

bo to tylko wytwór ludzkiej komitywy.

Więc, gdy przyjdzie spojrzeć prawdzie czasem w oczy,

nie szukaj pretekstu, że lustro partoczy.

         Każda plama długo, gdy nie usuwana

         wywołuje torsje, szkody, powikłania.

         Usuń ją więc szybko i bardzo przykładnie,

         by o twym imieniu mówiono powabnie.

Łatwiej jest powiedzieć niż cokolwiek zrobić.

Według jakiej miary naprawić te plamy?

Przyjmij zatem prostą, nieuczoną radę

sumienie jest tym lustrem, co usuwa wady.

          Ale to nie wszystko co ważne w tej kwestii.

          Rodzi się pytanie: jak kształcić je mamy?

          Czym napełniać serce by wrażliwe było?

          To doprawdy godne niejednej debaty.

Ludzkich myśli wokół jest przecież tysiące,

które z nich do serca są przyjęcia godne.

A może wykroczyć poza ludzkie sądy

I posłuchać Tego, kto wszystko urządził .

        Dylemat niełatwy bo w nas pełno pychy,

        każdy swoją mądrość stawia dziś nad innych.

        Jednak twoją wielkość wyraża zasada:

        nie bądź szybkim sędzią w naszych ludzkich sprawach.  


słaby+ 2 głosy
391 wyświetleń
przysłano: 9 marca 2015 (historia)

28 tekstów 12 prac 67 komentarzy

Inne teksty autora

Starość

Markus, wiersz

Wiosenne ptaki

Markus, wiersz

Szept sumienia

Markus, wiersz

Poza nawiasem

Markus, wiersz

Co się dzieje?

Markus, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło