matki ciepłe dłonie (wiersz)

Jaro

nie spij kochaj zieleń liści
słabe trawy drżą na wietrze 
samotne pastwiska

świeże powietrze wypełnia pęcherzyki


idę boso ścieżką do domu
matka czeka na dziecko 
chwyta za dłonie szczęście

 

szkiełka różowe dźwięczą 
melodia unosi w przeszłość
tutaj jestem bezpieczny 


grzecznie proszę o szklankę wody
smakiem się rozpieszczę
pragnienie mija z pierwszym chełstem

 

spokój ogarnia wnętrze bez złości w słowach
cudownie rozkoszować myśli 
odchodzę od grzechu 
chwytam dzień każdą chwilę

 

piękno wokół napycha oczy 
nadziewa uszy unosi w przestrzeń
sen zaciąga zasłony nocy lekko i przyjemnie

 

ciepło u mamy pośpię jeszcze

 


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
393 wyświetlenia
przysłano: 25 marca 2015 (historia)
Yaro

Yaro

44 od Mikołaja Reja
1408 tekstów 1 pracę graficzną 747 komentarzy
samotny wilk

Inne teksty autora

na odchodne

Yaro, wiersz

pragnę zapomnieć

Yaro, wiersz

wolność ten smak

Yaro, wiersz

Honor i Siła

Yaro, wiersz

okno na świat

Yaro, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło