*** (wiersz)

Marek Grzywacz

Łóżko pod ciepłem kołdry głowa

czołem w zimno ściany wbita

nie ma szans by choć na ułamek

choć na milimetr opadła powieka

 

Przywołuję w ciszy oddechu

najciemniej pulsujące przeszłości

nalot złych dni pokój pokrywa

i te perwersje najmniej czyste

innych wizje, innych grzechów, nie marzeń

 

Wszystko aby brońcie świętości

nie rozdarło i nie zdarzyło się by

sen przyszedł i przyśnił się dobry

dobry sen z tobą w głównej roli


fatalny 1 głos
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
341 wyświetleń
przysłano: 6 maja 2015 (historia)
Marek Grzywacz

Marek Grzywacz

33 Warszawa
1 tekst
Piszę co się da, ile się da, robię wszystko, co ze słowem pisanym związane i udzielam się w projektach z ludźmi, z którymi warto się udzielać.


Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło