Literatura

Bar zapomnianych niedziel (wiersz)

Bogusław Uściński

A w rynku tam kiedyś był bar

i Tłusta Jadzia za barem

i piwo wlewane na skwar

za niezłożoną ofiarę

 

niedzielne krążyły myśli

jak muchy trykając w ściany

duszki  w upale zawisłe

na chmurkach z kuflowej piany

 

trzęsła się o swoje nóżki

jak pijak przed pierwszą setką

wstyd kryjąc w natkę pietruszki

dziewica – mdła galaretka

 

ludziom czas twarze odpuścił

jak grzech w rozklepanych pacierzach

tkwią więc niczyje i puste

w wykrochmalonych kołnierzach

 

nigdy się już nie zanurzę

w niedosłyszalny ten gwar

zasnuło ich letnim kurzem

a w rynku tam kiedyś był bar


dobry– 8 głosów
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Janusz Gierucki
Janusz Gierucki 18 grudnia 2015, 15:52
Tez odniosłem takie wrażenie kiedy byłem jeszcze w liceum i zamknięto nasz ulubiony bar "Pod złotym cycem"...
Grzesiek z nick-ąd
Grzesiek z nick-ąd 19 grudnia 2015, 11:57
ciekawy pomysł.. ciekawe zlepki... tylko trochę rytm sie mija przez niedokładnosć średniówki
w ostatniej dwa powtórzone ich..
Bogusław Uściński 21 grudnia 2015, 14:52
Panie Grzegorzu pozwolę się nie zgodzić co do ostatniej zwrotki. Tylko jedno, drugie w kolejności "ich" jest powtórzone. Pierwsze nie jest powtórką.
Niemniej jednak słuszna uwaga. poprawiłem
przysłano: 18 grudnia 2015 (historia)

Inne teksty autora

Wystarczy!
Bogusław Uściński
Bezdomny filozof
Bogusław Uściński
Jak jesteś piękna
Bogusław Uściński
Mistycznie (pesy)
Bogusław Uściński
Fałszyzm
Bogusław Uściński
Danse macabre
Bogusław Uściński
Rotmistrz
Bogusław Uściński
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca