na sen nie wezmę nic (wiersz)

Jaro

śpię snem zająca pod miedzą
jest chyba mrok chyba noc albo coś
blady spocony
kilka drag rozrzucone 
po dywanie nieodkurzanym od lat

czas odmienić coś zmienić
odkupić winy
przeprosić kawał zmarnowanego życia
jeśli nie jest za późno 
chyba nie jak sądzisz

dragi na sen nie działają 
uzależniony od powietrza
wciąganego nosem
zmarnowane lata szkoda ludzi 
zawiedli się teraz jak zbity pies skowyczę

dzień napoczynam jak świeży chleb

 


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
321 wyświetleń
przysłano: 14 stycznia 2016 (historia)
Yaro

Yaro

44 od Mikołaja Reja
1411 tekstów 1 pracę graficzną 748 komentarzy
samotny wilk

Inne teksty autora

patrz na drzewa

Yaro, wiersz

Polacy

Yaro, wiersz

o starcu

Yaro, wiersz

na odchodne

Yaro, wiersz

pragnę zapomnieć

Yaro, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło