Literatura

Mistycznie (pesy) (wiersz)

Bogusław Uściński

Gdy mózgi się zmieniają w papkę

mieszaną łyżką od herbaty,

traci znaczenie słowo sapiens,

zyskuje miano zwykłej szmaty.

Kto wtedy wszystkie, ważne słowa

zbierze w węzełek i przechowa?

 

Gdy łzy wypalą ból do kości,

krew skrzepnie w miejscu przerażona,

serce wytarza się w podłości,

sumienie trędowate skona -

kto płomyk w mrocznym oceanie

uchroni, aż się słońcem stanie?

 

Samotność ślepca nam pisana,

co patrzy, ale nie zobaczy.

Pamięć to ropiejąca rana,

gdy "my" dziś tak niewiele znaczy.

Ziarno zatrute, w świat wysiane

wyrosło bujnym czarnym łanem...


wyśmienity 5 głosów
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Janusz Gierucki
Janusz Gierucki 14 lipca 2017, 10:22
Czy ktoś słucha proroka w kraju pełnym proroków?
przysłano: 15 listopada 2016 (historia)

Inne teksty autora

Wystarczy!
Bogusław Uściński
Bezdomny filozof
Bogusław Uściński
Jak jesteś piękna
Bogusław Uściński
Fałszyzm
Bogusław Uściński
Danse macabre
Bogusław Uściński
Rotmistrz
Bogusław Uściński
wymarzony mężczyzna
Bogusław Uściński
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca