Literatura

Bezdomny filozof (wiersz)

Bogusław Uściński

Chłód go pokąsał jak pies w stopy

wplątał się w długie nitki brody

na samym środku Europy

i w samym środku niepogody

 

Bezdomnym filozofom na nic

wiedza z meteogeografii

ich mapy nie uznają granic

byleby do śmietników trafić

 

Tam gdy filozof spotka jeden

drugiego filozofa wtedy

wbrew dialektyce marki Hegel

łykną od zimna i od biedy

 

To wzniesie ich na wyższy poziom

choć wiatry ich po karku zdzielą

skuleni w chłodzie jednak mogą

powspółczuć chwilę wierzycielom

 

Potem pogrzebią mimo wszystko

po prostu dla przyzwoitości

Śmietnik to małe targowisko

pustych żołądków i próżności

 

Na koniec każdy przygarbiony

popcha mozolnie w inną stronę

Wózek dobrami wypełniony

prawdą i pięknem…  i Platonem


wyśmienity– 5 głosów
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Janusz Gierucki
Janusz Gierucki 14 lipca 2017, 10:16
Platon oczywiście do składu makulatury..
przysłano: 6 lutego 2017 (historia)

Inne teksty autora

Wystarczy!
Bogusław Uściński
Jak jesteś piękna
Bogusław Uściński
Mistycznie (pesy)
Bogusław Uściński
Fałszyzm
Bogusław Uściński
Danse macabre
Bogusław Uściński
Rotmistrz
Bogusław Uściński
wymarzony mężczyzna
Bogusław Uściński
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca