Literatura

upływ (wiersz)

Jacek JacoM Michalski

jakkolwiek by nie patrzeć

umieram ale jeszcze pożyję

czas mnoży się wewnętrznie

nieskończenie dzieląc

w pętli gramofonu zdziera

płytę do przezroczystości

 

skaczę z bzdury na bzdurę

nabity w nadzieję


wyśmienity– 3 głosy
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Mithril
Mithril 30 września 2017, 18:57
...dzisiaj, tylko finał
przysłano: 27 września 2017 (historia)

Inne teksty autora

twarze na parkingu
Jacek JacoM Michalski
sokowirówka
Jacek JacoM Michalski
ojczyzna
Jacek JacoM Michalski
krasnoludki
Jacek JacoM Michalski
mucha w słoiku
Jacek JacoM Michalski
nadbrzeże
Jacek JacoM Michalski
koktajl mołotowa
Jacek JacoM Michalski
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca