czytelinczko pierwszego kontaktu (wiersz)

witka

 

 

udaje mi się umierać tak że życie nie boli
okostna żeberka wymienione konwenkcyjne
unoszone ciepło obłapia tych za ścianą

aseksualnych przez to monidło się nie zdefloruję
ani żadnej rzeczy która by mogła być także ich

mój szalony koń między biegunami piękny dzień
zwrotnik raka stara ropucha Nso Czi z talią globusa

bierze mi za złe sklerozę po uścisku ręki
posądzając o pedofilię z wieloródką niedżwiedzicą
ale to nie ten ból między uszami

niejedno Kurwie Ucho myśli że ma solary
w loku skalpowym i podniesie
odczuwalną temperaturę w Wietrznym Mieście Checagou

Howgh

 


fatalny 1 głos
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
229 wyświetleń
przysłano: 30 pazdziernika 2017 (historia)

witka

63 Zgorzelec
50 tekstów 39 komentarzy


Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło