Anioły tracą głowy (wiersz)

Ir

uciszał w sobie krzyk wojny
na zimnym talerzu smutku tyle że
nie było już miejsca na więcej

 

mówią tylko oczy głos zawiązał krtań
od kiedy został korpusem

 

jeszcze śni że ucieka
jeszcze dłońmi obejmuje talie
przebudzenia ciągną polem bitwy się
wygrywa lub przegrywa swoją przegrał
teraz walczy o utrzymanie papierosa w ustach
litościwie zapalonego przez lektora wzroku

 

wojna jest brudna lepka i cuchnie
krwią błotem i strachem
zwraca kadłuby jak wyrzygane
niestrawne danie

i każe im żyć                                                                                            


0
fatalny
0
słaby
0
przeciętny
0
niczego sobie
0
wartościowy
3
bardzo dobry
0
wyśmienity
bardzo dobry 3 głosy
Dodaj komentarz anonimowo lub zaloguj się
 
Grzesiek z nick-ąd
Grzesiek z nick-ąd 1 grudnia 2017, 10:09
a może na zimnym talerzyku smutek?
rss
378 wyświetleń
przysłano: 26 listopada 2017 (historia)
Ir

Ir

109 lat Polska
1 artykuł 59 tekstów 1721 komentarzy 21 postów 1 tekst piosenki

Inne teksty autora


Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło