raz jeszcze... (wiersz)

białoczarny

po co w nagości umierać

w pustych zatrwożonych murach

dlaczego w ostatnich tchnieniach

odbyć wyszarpane łaknienia

po co w pazurach biesich

grać twardzieli z cukrowej waty

po co nam już umierać

 

w zmęczoną choć twórczą przytomność

coś wciska się nieobojetnie

mruczy mały ogarek idei

w zagubionych zamierzchłych przeźroczach

 

z przeżytych tych chwil najpiękniejszych

z marzeń co niespełnione przebrzmiały

z tęsknoty za serc dzikością

 

zbuduję dla nas ogród


0
fatalny
0
słaby
0
przeciętny
0
niczego sobie
2
wartościowy
0
bardzo dobry
0
wyśmienity
wartościowy 2 głosy
Dodaj komentarz anonimowo lub zaloguj się
 
białoczarny
białoczarny 13 lutego 2018, 11:01
przepraszam za teraźniejsze poprawki...po prostu musiałem...
rss
130 wyświetleń
przysłano: 12 lutego 2018 (historia)
białoczarny

białoczarny

43 lata sam nie wiem
60 tekstów 121 komentarzy 4 posty
jestem na tyle poważnym obywatelem kraju, w którym już zadeptano tolerancję i szacunek, że jeszcze potrafię się jakoś tutaj odnaleźć...

Inne teksty autora

sto lat minęło

białoczarny, wiersz

piąte - nie zabijaj

białoczarny, wiersz

wkręceni

białoczarny, wiersz

jaka

białoczarny, wiersz

nie odkupię...

białoczarny, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło