Literatura

ALFIE EVANS (wiersz)

Andrzej Wituszyński

W majestacie prawa

i w majestacie

majestatu Albionu,

na oczach Europy i świata,

z premedytacją wydano,

humanitarnie wykonano.

Wyrok.

Winą skazańca

była niewiedza

i bezradność lekarzy.

Eksperci od śmierci:

Kaci

w sędziowskich togach

i lekarskich kitlach,

pozując się na Boga,

uznali, że wydarzy

się to w minut trzy.

Skazaniec nietaktownie

przeżył pięć dni.

Lecz nie wypuścili go

ze swych krwawych łap.

Jak oświadczenie ich niesie:

W jego najlepiej pojętym interesie.

(By gdzie indziej ktoś go nie uleczył)

 

Zamilkły ONZ-ty

i inne Ważne Komitety,

które od pół wieka

strzegą i bronią praw człowieka.

Gdy wpływa skarga

masona Breivika,

że cela nie dość komfortowa

lub zupa była przesolona,

podnosi się światowy gwałt.

A dziecko? Niech kona!...

 

Taki cywilizacji kształt.

 


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Mithril
Mithril 7 maja 2018, 17:20
..."tekst" tendencyjny, wyzbyty znajomości tematu
StarKnight
StarKnight 10 maja 2018, 11:21
Alfie to była tylko skorupa, bez świadomości czegokolwiek. Każdy z nas ma prawo do godnej śmierci, na nikim nie wolno stosować uporczywej terapii!

Tekst tendencyjny i niesmaczny.
A.W.
A.W. 10 maja 2018, 16:38
Nie uważasz StarKnight, że należało uszanować prawa rodziców? I dać tej "skorupie" (skąd to wiesz, jesteś lekarzem, badałeś?) szanse, skoro były szpitale, które chciały się tą "skorupą" jeszcze zająć? Mówią, że nadzieja umiera ostatnia. Tu nie umarła. Tu ją zabito.
StarKnight 11 maja 2018, 09:33
Uważam, że należy szanować prawa rodziców, ale rodzice nie mieli i nie powinni mieć tutaj prawa decydowania. Dziecko nie jest własnością rodziców, którzy mogą robić z nim co tylko chcą w imię własnych przekonań. Kodeks etyki lekarskiej wyraźnie mówi, że nie wolno stosować uporczywej terapii wobec pacjenta, niezależnie czy to 3-letnie dziecko, 40-letni facet czy 100-letnia kobieta. A mechaniczna wentylacja ciała bez szans na przeżycie czy poprawę stanu zdrowia jest uporczywą terapią. Brytyjscy lekarze tak jak i sądy postąpili w 100% moralnie i jak dla mnie są wręcz bohaterami, zważywszy na pisk dzikiej tłuszczy, który się podniósł. Niełatwo pozostać etycznym pod taką presją społeczną. Odnośnie do skorupy - tak, czytałem przedstawione przez szpital raporty, a także nawet wypowiedź włoskiego lekarza z tego szpitala, do którego miał być przetransportowany Alfie. Nawet ów lekarz stwierdził, że nie ma nadziei na poprawę.

Nie możemy pozwalać na to, żeby pacjenci cierpieli w imię czyjejś woli. Każdy człowiek ma prawo do godnej śmierci, takie prawo miał i Alfie Evans, a sądy i lekarze dzielnie bronili go przed tłumem zaślepionym przez emocje i arbitralne przekonania.
Pisk dzikiej tłuszczy
Pisk dzikiej tłuszczy 12 maja 2018, 11:15
Co stało na przeszkodzie, żeby dać jeszcze szansę, skoro taka się pojawiła?
Rodzice oczywiście mają prawa tak długo, póki ich przekonania są właściwe. A o tym, które przekonania są właściwe, decydują oświeceni, etyczni i w 100% moralni orwellowscy „Równiejsi”.
StarKnight 14 maja 2018, 09:56
Co stało na przeszkodzie? To żywa istota była. Nie można sprawiać, żeby cierpiała tylko dlatego, że rodzice mają na to ochotę. Dać szansę? Szansę na co? Żeby mózg mu odrósł? Niedorzeczne.

Nikt nie powinien mieć prawa przedłużać cierpienia innej osoby, gdy nie ma żadnych szans na wyleczenie czy choćby jakąkolwiek poprawę. Nieważne kto, rodzice, partner, wujek, polityk. Nikt. Uporczywa terapia to barbarzyństwo.

A sprowadzanie argumentacji do "orwellowskich Równiejszych" jest naprawdę tanim chwytem erystycznym.
przysłano: 7 maja 2018 (historia)

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca