20 lat Wywroty

poezja - moja (wiersz)

Irena Świerżyńska

  pamiętam 

  przyszłaś  - z tobą  natchnienie

  i puka

  dzień w dzień o czwartej 

  nad ranem

 

  przynosi nowe niebo i loty

  zostawia biel 

  

 błękit i słońce nie świeci już

 czasem 

 jasność rozkwitła i blask wyścielił  

 ciemne pejzaże

 

 nie straszne  noce i nie ma

 szare

 

 iskra płomieniem  napełni słowa i sen 

 kolorem  purpury pulsuje

 przestawia  myśli

 i czas

 

 choć  -  późno  na nowe i wzloty

 żar wróci 

 odmieni

 

  moja - poezja

 

   czekałam

   na róże i maj

     już - mam

 

 

 

 

 

 


słaby 5 głosów
Dodaj komentarz anonimowo lub zaloguj się
 
Konrad Koper 5 grudnia 2018, 10:47
Świetne fragmenty.
Ir
Ir 5 grudnia 2018, 11:05
"...nie straszą noce i nie ma

sama"

Nie ma Wuja Sama?
Irena   Świerżyńska
Irena Świerżyńska 6 grudnia 2018, 08:44
szkoda - Ir, że tak płytko
rss
131 wyświetleń
przysłano: 4 grudnia 2018 (historia)
Irena   Świerżyńska

Irena Świerżyńska

63 lata BIALYSTOK
43 teksty 27 komentarzy

Inne teksty autora

spotkanie

Irena Świerżyńska, wiersz

och - te jaja

Irena Świerżyńska, wiersz

kolory

Irena Świerżyńska, wiersz

skały

Irena Świerżyńska, wiersz

też - tata

Irena Świerżyńska, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło