Na krawędzi (wiersz)

Arian

Było lato, miała zamknięte oczy
i wychylona z łóżka
w kierunku szpitalnego okna
ciężko oddychała.

Po dwunastu latach
wciąż nie wiem,
gdzie wtedy była –
jeszcze tutaj czy już tam.

Wyglądała, jakby
wciąż walczyła,
a przecież jej ciało
wcześniej powiedziało- dość.

 


wyśmienity 2 głosy
Dodaj komentarz anonimowo lub zaloguj się
 
Arian
Arian 10 stycznia 2019, 15:29
,,Wtedy miały miejsce te wszystkie historie związane z hippisami, dzwony, trawka i bzdety o wolnej miłości – wspominał po latach Ozzy. – Dla nas była to kupa bredni. Mieszkaliśmy w brudnym, ponurym, przygnębiającym Birmingham. Wkurzało nas to i dawaliśmy temu wyraz w muzyce. Agresywnej muzyce wkurzonych ludzi.

I tak to jak na ówczesne czasy brzmiało, zwłaszcza na pierwszych trzech płytach – "Black Sabbath" (1970), "Paranoid" (1970) i "Master of Reality" (1971). Muzyka była ciężka i przygnębiająca, ale też piekielnie chwytliwa i nowatorska. Prosta, lecz nie prostacka"
Konrad Koper 10 stycznia 2019, 18:13
Refleksyjny i emocjonalny.
Kszysztof Marja
Kszysztof Marja 16 stycznia 2019, 12:17
O! Tu wzruszyć się można. Strasznie.
rss
140 wyświetleń
przysłano: 10 stycznia 2019 (historia)
Arian

Arian

119 lat Wola
40 tekstów 8 prac 5 nagrań 359 komentarzy 55 tekstów piosenek

Inne teksty autora

Laska pańska

Arian, wiersz klasyka

Na Zachodzie bez zmian

Jacek Bończyk, wiersz klasyka

Księgi Niegodziwe

Arian, wiersz

Elegia

Arian, wiersz

Elegia

Arian, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło