odpuściłem (wiersz)

białoczarny

już nie wrócę lekko zmęczony do ciepłego domu

gdzie stare wiszące zegary

odliczały czas niby wiecznej sielanki

już nie usłyszę - witaj kochanie

i nie przytulę już do stęsknionej piersi

rozpalonej od kłopotów głowy

a ukochany fryzyjski wyżeł

nie wyszczeka już powitalnego preludium

fikuśnie podskakując i merdając ogonem

 

całe życie podszczypują i podszeptują

pół światu tego kwiatu

ja krótko odpowiem

 

żal mi tego psiaka...

 


niczego sobie 1 głos
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
68 wyświetleń
przysłano: 3 grudnia 2019 (historia)
białoczarny

białoczarny

44 sam nie wiem
86 tekstów 144 komentarze
jestem na tyle poważnym obywatelem kraju, w którym już zadeptano tolerancję i szacunek, że jeszcze potrafię się jakoś tutaj odnaleźć...

Inne teksty autora

to nie ja

białoczarny, wiersz

katharsis

białoczarny, wiersz

któryś z kolei...

białoczarny, wiersz

nie za późno...

białoczarny, wiersz

Ty wiesz...

białoczarny, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło