Topią się ludzie w życiowej nędzy (wiersz)

Paulina Profic

Siedzi dziewczyna w pięknej sukience

Obok chłopak ma słuchawki w uszach

Gdzieś tam jeszcze stoją inni ludzie

Codzienny widok, nic raczej nie wzrusza

 

W przedziale widać matkę z maleństwem

O okno opiera się starzec samotny

Babcia w berecie myśli o wnuczkach

W kącie narkoman z problemem okropnym

 

Nadchodzi kanar i sprawdza bilety

Kobieta płacze, nie ma pieniędzy

Z nożem ucieka dawny morderca

Topią się ludzie w życiowej nędzy

 

Dzieci trzymają kwiatuszki dla mamy

Patrzy na nich podmiejska sierota

Chłopiec, co nigdy nie widział taty

Sykowi otwiera te same wrota

 

Ciężarna kobieta dziecko swe traci

Ludziom w apatii ciężko i źle

A nasze twarze zdziwione patrzą

Na starca, co pisze: ,,KOCHAJMY SIĘ"

 

I chwilę później na zawał umiera

Ten sam człowiek wprawdzie już zimny

Zostawił na oknie serdeczny napis

By każdy pasażer dziś stał się inny


wyśmienity 1 głos
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
89 wyświetleń
przysłano: 19 grudnia 2019 (historia)

1 tekst 1 komentarz


Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło