Literatura

Antykwariat (wiersz)

Marzena

 

początek, zawsze jest podobnie

pieczenie w ustach, rozkapryszone dźwięki, cymbałki

jak bębenek małego dziecka, uderzają

zapachem w nozdrza

 

skromnie, jednak wątpisz

to nie jest gra, ktoś narobił na twoją wycieraczkę

i zastanawiasz się nad zawartością gówna

byłeś żeglarzem, żołnierzem, dziewicą orleańską

 

alkoholikiem, dziwką i alfonsem swojego sumienia

zbaw mnie! Zbaw albo zabaw dobrze

arystokrato delikatnych gwałtów mojego podniebienia

 

I czuję jak zła miłość opuszcza mnie, stoję

na balkonie kawiarni wychodzącym na niewielki plac

słyszę swoją krew, twój głos odsącza się od mojego brzegu

jak prawy dopływ Renu - rzeki tajemnic, która

odbija szum liści niesionych po wzgórzach i obawę

 

istnienia miłości

środek, czy zawsze jest tak samo?

Czy gorący asfalt pachnie rozgrzanym żelazkiem

jestem ciepła w środku, układam palce

krople wody tworzą pionowe tafle

 

 

koniec, ona pierwsza otwiera drzwi

wybiera najcenniejsze drobiazgi, kruche

jak ostatnie wspomnienia jego gęstych włosów rozbite

na tysiące migoczących tajemnic 


wpadają kolejno małe paciorki do jej pustych luk

przymrużyła oczy, dziś jest jego kochanką
ubrała czarne rajstopy
wieczorem przebija ścianę w sypialni, nie wie jak szybko

spadają liście z drzew, jak prawe miesza się z lewym


jak pampers założony odwrotnie, słyszy krzyk

uwięzionych ptaków rozdrapują każdą sekundę
życie bez tempa, bez oddechu, jutro obudzi się i zapomni
gdzie jest wyjście z łazienki, odleci jak postrzelony gołąb
który narobił pod siebie
ze strachu


 

 

 

 

 

 


niczego sobie 6 głosów
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
31 pazdziernika 2020, 16:53
A może byś pojechała Pawlikowską-Jasnorzewską.
Poezją piękną.

Nie oceniam na razie.
Marzena 31 pazdziernika 2020, 18:13
Oceń, dlaczego masz obawy. Przecież nie narobię Ci na wycieraczkę. :-)
Wolę innego poetę - Derek Walcott.
Ir
Ir 1 listopada 2020, 11:41
Masz tu ciekawe fragmenty, ale jak zwykle za dużo słów a za mało esencji.
Marzena 1 listopada 2020, 13:16
Ir masz rację.
Esencja...
jak się pisze esencja po niemiecku? :-)
może powinnam pisać opowiadania, może poezja mnie ogranicza? :-)
Marzena 1 listopada 2020, 13:24
To nie jest dobry wiersz, doskonale o tym wiem.
Kazimierz Siłuch
Kazimierz Siłuch 1 listopada 2020, 22:04
Czy zechcesz Marzenko opublikować ten tekst na mojej stronie na Facebooku?
hopeless
hopeless 2 listopada 2020, 10:13
świetne!... zazdroszczę wyrazistości, rozszczepiania światła na sobie tylko znane barwy...
Yaro
Yaro 3 listopada 2020, 09:38
Dobry wiersz :) Gratuluję :)
victor51 3 listopada 2020, 13:13
Hej Marzena, gratuluję. Chyba wreszcie jakiś dobry wiatr przeleciał przez Wywrotę !!!
Marzena 3 listopada 2020, 14:41
Bardzo Wam dziękuję, jednak nadal nie rozumiem dlaczego właśnie ten wiersz?!
Naprawdę mam wątpliwości.
Może nie jestem z tego świata? :-)
Marzena 3 listopada 2020, 14:44
Kaziu opublikuję. Chociaż ten Facebook... ok.
Paweł
Paweł "Ivo" Kaczorowski 4 listopada 2020, 19:17
Czołem, Kochani. Ponieważ pozwoliłem sobie przyznać wyróżnienie radakcji, czyli Gwiazdkę, Marzenie. Wypada, żebym sie wypowiedział.

A jest o czym, na temat czego. Bo Marzena, której wiersz wyróżniłem i który Wy również doceniliście, pisze rzeczy bardzo mocne od dawna i tylko niewiele jej trzeba, żeby te wiersze były znakomite "obiektywnie". Nie tylko na Wywrocie, ale wszędzie.
Marzena jest autorką ogromnie utalentowaną i bardzo niecierpliwą jednocześnie.

- Marzeno, wiesz, co sądzę o Twoim pisaniu. Twoje wiersze potrzebują drobnych korekt i redakcyjnych szlifów. Uporządkowania zapisu, konsekwekcji. Niczego więcej.

Liryczno-egzystencjalna zawartość wiersza Antykwariat jest ogromna. Jak zwykle zresztą. Niecierpię słowa "gówno". Uważam je za koszmarnie niesmaczny nietakt w wierszu. Niestety nie u Marzeny. Niestety, bo nie mam argumentów.

- Ty klniesz, bluzgasz, łamiesz granice, przekraczasz konwencje i... rozwalasz system!

Pamiętacie taki film "Amator" z Jerzym Szturem? Tam też jest scena z dziecięcą kupą w roli głównej. Genialna. Niestety.

Jeszcze niedawno, byłem podobnego zdania jak Ir, że jednk słów za dużo, że warto skondensować, uprościć. Ale poczytałem trochę Twoich wierszy i wiem, że tego sie nie da zrobić i nie ma sensu próbować. Niewiele osób w Polsce pisze podobnie, z podobną złością, odwagą, ale i ładunkiem lirycznym. Niewiele osób jest w stanie takiego pobudzenia twórczego, że słowa wylewają się z nich całymi frazami i strofami, i są to, przy tym, dobre frazy. Ewa Sonnenberg jest w tej specyficznej formie najciekawszą i najbieglejszą poetką w Polsce. I mam wrażenie, że możesz być od niej lepsza, jeśli zaczniesz pracować nad tekstem.

Takie pisanie zawsze będzie narażone na ryzyko oceny typu: grafomańskie gadulstwo, rozegzaltowane majaczenie itp. Dlatego trzeba czyścić wiersze, Marzena. Dopieszczać układy wersyfikacyjne. Rozpisywać je na kilka sposobów. Szukać optymalnych konstrukcji, ciąć, wyrzucać słowa, tworzyć nierozrywalne zbitki semantyczne. Szukać materii która połączy różne skojarzenia. Nawarstwiać znaczenia, niekoniecznie gromadząc słowa...

Z Ciebie wiersze się wylewają jak lawa. Mnóstwo dobrych wierszy w krótkim czasie. Wystarczy nad nimi trochę popracować. Podkreślam to!

Antykwariat - jest poruszającym i bardzo odważnym wierszem, który należy odsłonić, wydobyć go, spod chaotycznego nawału słów. Gwiazdka jest na zachętę. Należy Ci się gwiazdozbiór! Tutaj, w naszym wywrotowym gronie, ten wiersz jest rewelacyjny, ale on jest nieukończony. Jak większośc Twoich wierszy, M.

Kiedy już przestaniesz pisać. A wreszcie musi nastąpić ten moment. Przyjdzie moment, żebyś została poetką. Teraz jesteś rzeką lawy. Nikt i nic Cię nie powstrzyma. Mogę Ci jedynie świecić gwiazdkami czasem i życzyć: wytrzymaj to! Ściskam.

Nie licz jednak na jakiekolwiek komentarze z mojej strony. Ja już wszytko powiedziałem.

Paweł Ivo Kaczorowski
Marzena 5 listopada 2020, 13:47
Paweł, dziękuję.
Mithril
Mithril 10 listopada 2020, 16:35
"Paweł "Ivo" Kaczorowski 4 listopada 2020, 19:17
Czołem, Kochani."

- skoro masz władzę czerwonej (dawno niewidzianej) gwiazdy, to może uruchom możliwości serwisowe i zlikwiduj anonimowe trolle grasujące po serwisie!!!
16 listopada 2020, 18:31
Ten wiersz Ewy Sonnenberg, to proza poetycka, należy odróżniać prozę poetycką od wierszy, a wiersze od poezji ...


Czyta: Katarzyna Gorgoń-Bozik

kody.miastoliteratury.pl/images/upload//sonnenberg…
16 listopada 2020, 18:51
Adam Asnyk, Tęsknota, to jest poezja:


ising.pl/nagranie/dpijm7r3h2s,Adam_Asnyk-Tesknota
16 listopada 2020, 19:22
Współczesna krytyka zbyt dużo chce, a ponieważ nie wymaga, to wiele zalicza …
Marzena 18 listopada 2020, 07:34
Andrzej pozwól mi cieszyć się tą gwiazdką. Pozwól innym wyrażać swoje opinie. Każdy ma indywidualne odczucia, to dla mnie zrozumiałe. Czy potrafisz cieszyć się z czyjegoś szczęścia, czy Twoje wiersze zawierają prawdę?
Jeśli tak jest, to dlaczego masz pretensje?
W życiu nie potykamy się tylko o kwiatki i chmurki. Chciałabym aby tak było, przecież dobrze wiesz, że to niemożliwe.
Pozdrawiam.
18 listopada 2020, 23:48
Marzenko, Moja Droga,

pisałem kiedyś wiersze i Ty pisałaś i byłem wtedy pewien, że mnie nie opuścisz – ale ten przeklęty banalizm pogruchotał moją kość dla Ciebie,

ale gdybyś … to jestem zawsze jak kość i oczekuję,

ale nie możesz twierdzić, że prawdą jest zazdrość do gwiazd – bo ja nie zazdroszczę gwiazdom – proszę nie myśl, że i Twoja gwiazda mnie przyczynia złe uczucie, jest wręcz przeciwnie, przecież pisaliśmy:


MARZENA
wycisz ciszę
w ciszy usłyszysz
trzepot skrzydeł motyla
dotkniesz jego duszy

zamknij oczy
zobaczysz świat w ciszy
mrówki drążą kanały
drogi do przejścia
na drugą stronę życia
otul ciało zwątpieniem

bez obaw
nikt cię nie skrzywdzi
twoja cisza
jest murem twojej duszy



***( czasem zazdroszczę ciszy)

- na motywach Marzeny Zięciak „Cisza” – oraz innych…

czasem zazdroszczę ciszy, że mi słyszy ciebie ...
nicią czasu gardzi,
gardzi nieśmiertelnie, i …
i nawet w ziemi chowa się tajemnie,
tajemnie?
powiedz o czym mówię o czym piszę serce

[nie] bez obaw przędziesz nitkę srebrem kończysz zdanie
nie skreślam … no bo cóż,
zegar tyka – otul,
otul murem, ja za murem stanę,
bez obaw –
przejdę drugą stronę,
na stronę – trwa, trwa cisza

czasem mówisz ciszą
a ja słucham kobiety
układanka po ciszy:
dotknij moich myśli
gdy ja cicho piszę
cicho milczysz potem,
[a] gdy jeszcze wszystko
jest tajemne potem,
znowu
ściskasz w dłoni przeróżne ciche obyczaje
dopinasz na ostatni guzik
ale jeszcze
cisza czasem w zegarach nie przestaje
patrz …
na stopach tańczysz w różowych kokardach nie blado

cicho niosą się wiśnie w sadzie rudo blade
masz japonki
głaszczesz wyniosłe przystanki

29 marca, 2020
Andrzej Feret

Więc zawsze twierdzę, że kocham Ciebie za to, że jesteś – bo sam powiedziałem, że pięknie, ale TY zostałaś sama (?), jak gwiazda niepokorna …

Całuski dla Ciebie
A.
przysłano: 31 pazdziernika 2020 (historia)

Inne teksty autora

więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca