Literatura

Ostatni taki koncert (wiersz)

hopeless

Nie możesz spać
w radio transmisja z filharmonii
za oknem wyje zdziczały pies 
ciemność
zgaszone oczy nie rozróżniają barw.

 

Drapanie do drzwi skrzypienie schodów
nasłuchujesz 
czekając na
oderwany kawałek życia 
zraniony ptak.

 

Kiedy wyciągasz dłoń dotknij ściany
otulona chłodem
posłuchaj ciszy
symfonia na cześć nie ma nut 
ktoś jednak gra.


dobry 3 głosy
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Konrad Koper 21 listopada 2020, 09:01
Silny - zwłaszcza przesłanie...
Marzena 21 listopada 2020, 11:32
W sumie ze ścianą jeszcze tego nie robiłam. :-))) wybacz :-))
hopeless
hopeless 21 listopada 2020, 19:45
malutki wyjątek? czy granica błędu?
Marzena 21 listopada 2020, 20:55
:-) wygrałeś
nie odpowiem :-)
hopeless
hopeless 21 listopada 2020, 21:49
Nie musisz. Sama wiesz, jesteśmy ptakami i nie mamy gniazd.
przysłano: 21 listopada 2020 (historia)

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca