Literatura

,,Miasto snów " (wiersz)

Remigiusz Bąk

,, Miasto snów" 

W codziennym gwarze głośnego miasta ciszę tworzą poeci w swych dziełach,

A ja znajduję ciszę w gwiazdach, a poezję moją z dymem spalonych uczuć.

Tylko wtedy wszyscy ją czują.

To nie słowa, co łatwo ubrać w fałsz,

A wiatru nikt nie dogoni,

On dotyka czule ciało, a w nim poezja przenika duszę

I rozpala spalone uczucia.

Słowa nowej poezji jak krople deszczu-

Nie ugaszą dawniej rozpalonych uczuć, lecz je orzeźwią.

Każdego wieczoru wsłuchuję się w deszcz,

W krople, co stukają do okien.

Otwieram okna i łzy zostają ukojone.

Czerń asfaltu błyszcząca od deszczu w światłach neonów.

Wraz z szumem miasta żyję w niej, a ona we mnie.

To nie jedno miejsce.

To głębia, bezkres uczuć.

Idę, nic innego nie pozostało,

Nic ważnego.

Ludzie krzyczą: ,,Uważaj!”.

Nie obchodzą mnie słowa pełne fałszu,

Bo przecież do twarzy młodości w czerni

I zatraceniu

Gdzie spotkałem ją,

Tym razem była to kobieta.

To nie było oczarowanie tylko szalone uczucie.

Jesteś taka dobra.

Tylko szalone uczucie.

Wraz z wielkim światłem niby miejskich latarni

Zniknęła.

Łzami powracam w smutku w zakurzoną czerń.

Miłość.

Niepowtarzalna tkwi w jednej chwili.

Już nigdy nie będzie taka sama.

Już nigdy

Nie wróci.

Niech nie wraca.

Ja wrócę... w czerń.

Choć wiem, że noc jest nasza

I nic więcej nie potrzebuję

Tylko gwiazd nad wielkim miastem,

Gdzie zakonnice otwierają usta

Ha! Nikt ich nie chce…

Słuchać.

Ich słowa ryją na murze napis niczym graffiti:

Niech te nocne szczury,

Boże, nie przyniosą nam Camusa dżumy

Egzystencjalizmu.

Podpieramy ten mur, śmiejąc się.

Miejskie anioły…

Pogarda w prześmiewczym poparciu.

Słyszę: ,,Byłeś taki dobry”.

To głosy odpowiedzialne.

Odpowiedzialne za to kim jestem.

Myślałem, że to ona.

Gdyby chociaż na chwilę wróciła.

Byłoby jak wtedy, gdy ucichł świergot ptaków,

Gdy drzewa oddały nam korony liści

I niziutko się pochylając ku nam, przyglądały się

Tylko nam

W błogosławieństwie światła księżyca,

W którym ciała nasze jak gorejące ogniem Miłości Słońce.

Och! Szalone uczucie.

To nie było oczarowanie tylko czarna magia,

Dlatego odchodzę w czerń.

Nie wiem,

Nie wiem, co za przyczyna, iż czerń na mnie opadła.

 

Cnoty miały swój czas!  

 

Remigiusz Bąk

 

 

 

 

 

 


wyśmienity 1 głos
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Mithril
Mithril 15 grudnia 2020, 14:20
...nadymana gadanina
przysłano: 15 grudnia 2020 (historia)

Inne teksty autora

,,Sztuka martwej natury"
Remigiusz Bąk
,,Danse Macabre"
Remigiusz Bąk
,,Święty Sebastian"
Remigiusz Bąk
,,Kruki"
Remigiusz Bąk
,,Młodość"
Remigiusz Bąk
,,Kochankowie"
Remigiusz Bąk
,,***"
Remigiusz Bąk
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca