Literatura

„Missing since” 2007 (wiersz)

Krzychu Bencal

Ptak leci coraz wyżej, kromka chleba spada

na podłogę. Można tylko cmoknąć lubieżnie.

Nie znam własnego miejsca w szeregu”, powiadam

do tych, co wieją, i opuszczam krzyża belkę.

 

Nie pamiętasz dziś, Mario, swojego kochanka!

Twoja kochanka, Józku, bała się wyjść z domu!

A do 40. rocznicy zawarcia związku

małżeńskiego zostały niecałe trzy lata...

 

Ja – Krzyś, czyjś syn (missing since 2007) –

mieszkam w melinie, ale przyjechałem prosto

z kościoła, aby głosić wbrew znanym patronom

 

(patolom) kazanie o achaniu do siebie.

Pić z czaszy, którą każe podać mi sam szatan,

coś, co niczego nie przyspiesza, nie spowalnia?


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
przysłano: 31 grudnia 2020 (historia)

Inne teksty autora

Hymn do poranka
Krzychu Bencal
Wierszyk miłosny
Krzychu Bencal
XLIV Niby jest okay
Krzychu Bencal

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca