Literatura

Pierwsze lato (wiersz)

Kamila Nikuła

usiadł na ziemi i płakał

 

garaż na motor i auto

zjeżdżalnia dla kulek

lądowisko dla eli koptera

pare pięter domku

 

wszystko runęło

 

budowla dziecięcych rąk

i zdarte kolano

 

chłopiec był niepocieszony

pachnące snem dłonie unosiły

strzepywały piasek z ubrania

 

Hiob płakał stłumione łkanie

strumyki łez na policzkach

małe spadające gwiazdy

 

aż z wysoka nagle

głos przemówił

 

popatrz Hiobie jaki duży miś

i dostał chłopiec misia

 

a głos mówił

popatrz jakie duże auto

a tam helikopter leci

a tam zjeżdżalnie i huśtawki

popatrz jaki ptaszek

 

Hiob widział i powtarzał

Auto!

Leci!

Ptasiek!

 

i bawił się chłopiec

a głos za nim wołał —

 

tylko nie tak daleko Hiobie


przysłano: 23 kwietnia 2022 (historia)

Inne teksty autora

Na Jowiszu
Kamila Nikuła
Czyści i jaśni
Kamila Nikuła
Wysokie Trawy
Kamila Nikuła
Mury
Kamila Nikuła
Przyjście
Kamila Nikuła
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca