Nawet jeśli mnie zmienisz
Będę lotosu kwiatem
Rozkwitam w niepogodę
Zatęsknisz za mną zatem
Łez swoich nie pokażę
Ni krzyku ni błagania
Odejdę w zwykłej ciszy
Bez żadnego uznania
Gdy wyznam swe uczucia
Wyrzucę wszystko w błoto
Wypędzę z ust twą rozkosz
Co była głupotą
W tęsknocie prostych chwil
Zapomnę, że takie były
I będziesz tylko z mgły
Prawie mój
Prawie były
Bez rozterek i dramatów
Bez żadnego gniewu
Umrzesz z czasem w umyśle
W połączeniu, w pragnieniu
Nie pierwszy raz straciłam rozum
Przez swą naiwną młodość
Nie pokazałam słabości
Tylko serce , tylko słodkość
A w środku tłumiłam płacz
Podniosę się na pewno
To spływa mi po nadgarstkach
I tak ta ślubna sukienka
W snach, była za ciasna
Bolało mnie serce w nadzieji
Że jakoś się nam ułoży
Szansę zesłał los raz
Więcej się nie podłoży
Nigdy nie błagam o miłość
Nie dla mnie facet ogryzek
Ja będę się kochać w płomieniach
Tylko z tygrysem
Nie zrobisz mi nowych blizn
Na dawnych niezagojonych
Kocham lecz muszę wyjść
Po nowych
Julia Osiecka