przebiegłe wielkości
z nimi nie tylko coś wielkiego
albo niezwykle małego
jawią się jak chcą albo muszą
gdy w samolocie szybko siedzisz
bez szczerych chęci
nawet bez poduszek w niebie
nie dostrzeżesz na ziemi życia
pewne godnego bytu obiekty
teraz tylko miniatury
leśna scenografia
z niemrawymi aktorami
przez okno swojej wieży
widzę wzruszony
jej zawsze pełne oblicze
jest główeczką przemykającą
pomiędzy innymi główkami
nie tyle co w nieprawdziwym
ale już odmiennym istnieniu