Piekło codziennością się mieni.

Norbi_i


Jeżeli to jest piekło, wszyscy dawno jesteśmy skończeni. 


Przez ojców zmieleni i wzgardzeni, od tych matek krzyk wychodzący z gardzieli 


Często z domów wypierdoleni, okładani - bicie rąk, twarzy, pośladków czy goleni. 


W niewolę pojmani i pędzeni, korporacyjnemu światu beznamiętnemu przewodzeni. 


Wysnuci z emocji, leczeni - mocno oddani, choć codziennie w konwulsjach tonęli. 


Piekło pokutą się nie wybieli, naszych chłopców na osiedlach torbą owładnęli.


Nałogiem paskudnym skażeni, same barwy czerni i lekko wyblurowanej bieli.


Ostatecznie po rękach biedacy się cięli, finalnie samobójstwa swego otumanieni dopięli. 


Następnie momentalnie i w zapomnieniu spopieleni, inferno ich nigdy zbyt brutalnie nie oceni.


Niebo zablokowane przez białych Anieli, krąg przykrego życia dla nich zakreślony na Ziemii.


Piekło nie tonie w ognistej sieni- kolorami codzienności się cicho i zwyczajnie mieni.

 

Norbi_i
Norbi_i
Wiersz · 3 września 2025
anonim