Salmakis

Arian

Spowite gęstym lasem

U stóp góry

Na skraju świata

Spoczywa jezioro cieni


Nieszczęsna istoto

Nie dotykaj bogini

Ty jesteś śmiertelny

Ikona trwa \wieki


Woda zbyt słodka

Płynie strumieniem

Woda zamieniła się w twarz

Jakby ożyła


Salmakis mówi szeptem

Osacza jak mgła

Chodź teraz do mnie

Zanurz się w mojej toni


Nie pij ze źródła

Które nie koi cierpienia

Bóstwo wabi oszustwem

Nadrealnych obietnic


Opowiadam starożytny kryminał

Bo taka jest Salmakis

Najada, Która urodziła chimerę

Dzieło fantazji i zbrodni



Arian
Arian
Wiersz · 27 września 2025
anonim