utracony

Yaro

stojąca w miejscu niezatopiona chwila

wyczekuje zdarzenia które się wymknie

między palcami zgrabiałymi od pracy

czuję pot współczesnych niewolników


nie potrafię zasnąć nikt nie wie dlaczego

za dużo na głowie i myśli jakby nieswoje

uciekam w marzenia

ciężko pracuję by zapomnieć.

układam sny jak dziecko klocki


ta gehenna pewno kiedyś się straci

dni będą pełne szczęścia i radości

szukając lat ucieka lato zrób coś dobrze

by wyrazić swoje emocje jak najlepiej

Yaro
Yaro
Wiersz · 30 września 2025
anonim