ostoją miłości

Dawid Motyka

miłość jest odblaskiem naszej czułości

darem nieba dla swej wdzięczności

jest poebą spadających gwiazd

nieboskłonem, który ciągle raczy nas


miłość jest lekarstwem do wszystkiego

ozdobą światła dla życia lepszego

jest podaną na dłoni szlachetnością

więcej nadprzyrodzoną okazałością


miłość daje duże życiowe skrzydła

aby się nigdy nikomu nie zbrzydła

daje poczucie wielkiej obecności

dlatego umacnia się w swej zwięzłości


miłość nigdy nie zawiedzie

choćby była w dużej życia biedzie

miłość się zawsze sama obroni

tylko do siebie trzeba ją omieszkać niczym do dłoni


szczera miłość nie trzyma nas na smyczy

nie ma, że się z nami policzy

ona wszystko zrozumie, przeczeka

ubarwia jedynie człowieka


największym dla nas spełnieniem

jest miłować z własnym marzeniem

to dwie siły się umacniające

świecące niczym pieszczotliwe słońce


....[gdzie słowem wspomniane miłości

wtrącają się z bezduszności

to miłość zaczyna kamienieć

tracąc swój blask i rumieniec


gdzie miłość godzi w bliźniego

zło zamiast radość szerzy się jego

bo nie ma już słusznej racji

bytu i miłosiernej demokracji]


dlatego miłość trzeba pielęgnować

jak lazur i złoto ciągle próbować

ona otwiera wszystkie drzwi na oścież

podnosi do góry zaspany kołnierz


kochaj jak tylko już możesz

tym sobie na pewno pomożesz

opieka obopólna w miłości jest najlepsza

każdy na nią dlatego ciągle czeka


więc życzę ci tego abyś ją miał

abyś nad wyraz kogoś kochał

abyś się spełnił w tej miłości

i nigdy nie miał jej w rozwiązłości


i życzę ci abyś się spełniał

miłość co dziennie siłą napełniał

aby troszczyła się o ciebie

jak Bóg w niebie

Dawid Motyka
Dawid Motyka
Wiersz · 3 stycznia 2026
anonim