SAMOZAPŁON

Paweł Adwent

Błogosławione niech będą porażki,

nieświadome błędy i świadome podłości,

liczone jak czechowickie zapałki

w mokrym pudełku z przerośniętą główką.


Nie pozbędę się tego, o czym milczę,

jestem przeraźliwie głodny,

permanentnie zajmuję się ssaniem,

wciąż rozniecam kroplę.


Zaakceptuj swoje demony — mówiłeś,

zrób dla nich wygodny dom,

nikomu nic już nie tłumacz;

jeśli zaczniesz, to zatęsknisz.


Siarka, chloran potasu, siarczek antymonu,

czerwony barwnik i szkło.

Czyń swoją wolę,

niech to będzie całym prawem.

Paweł Adwent
Paweł Adwent
Wiersz · 4 stycznia 2026
anonim