zmiana czasu

Yaro

czuję pachnie niepogodą

ludzie powolne kameleony

na scenie zmieniają maski

takie obrazy pamiętam z legend


czuję zimno niepokoju

na widownię pada ciężki śnieg


gnębi coś ściska niezgoda w gardle

nie wiem czy tutaj jestem potrzebny

budzisz się rankiem spojrzysz wstajesz


nic się nie dzieje bez kłamstw

to ogarnąć jak wyzwanie niemożliwe


żyję na rozkazach ludzi bez głowy

wiatru szmery bajery

zwracasz się do mnie


w ten sam sen samotności

dawniej było bezpieczniej

byłem innym człowiekiem

Yaro
Yaro
Wiersz · 8 stycznia 2026
anonim