aromatem pejzażu

Dawid Motyka

bogate Magnolie sercem co sobą wyrywa

kwiaty i z łąki spragnionych dobywa

jak liczne korony unosi na swym poniewiercu

tak złote plony widzi w swym wieńcu


o najdroższa co wybrzmiewasz w swą nietuzinkowość

silna niczym owoc niczym postać obrazkowo

szukasz idealnego miejsca do swego spełnienia

a twe warunki jedynie ciało zmienia


o mistyczna w urodzaju

kwieciem słowem liczysz w maju

ślesz wianuszkiem po swych słodkich marzeniach

jesteś w ich potrzasku uniesieniach


o cudowna glorio

czymże tobie światło bodło

to co nosisz na swym cudnym łonie

me serce dobitnie płonie

Dawid Motyka
Dawid Motyka
Wiersz · 9 stycznia 2026
anonim