Bal jak za PRL-u...

Kamil Olszówka

     Bal jak za PRL-u...

A gdzie zawieruszyła się krztyna wstydu?

Czy może spadła pod stół,

Podeptana podeszwami butów?


Czy może w koszu na śmieci,

Przez wszystkich zapomniana czeka w samotności,

Aż ktokolwiek ją doceni,

Łaskawym wzrokiem na nią spojrzy…


Bal jak za PRL-u...

Pośród radosnych zabaw i śmiechów,

Potoków błahych niepotrzebnych słów,

Hucznie wznoszonych toastów,


Zrekonstruowane ZOMO-wców mundury,

Ubranych w nie statystów groźne miny,

W blasku trzaskających fleszy,

O zgrozo wielu cieszą dziś oczy…


Niegdyś ścieżki zdrowia,

W mundurze ZOMO-wca okrutny kat,

Zimna obskurna cela,

Trwożnie z Nadzieją wyszeptywana modlitwa,


Dziś strumieniami leje się szampan,

Wykwintne potrawy na suto zastawionych stołach,

Wzajemne głośne przekomarzania,

Głośne śmiechy do białego rana…


Niegdyś walka o Honor,

Brutalnie podeptana ludzka godność,

Tylu szczerym, oddanym patriotom,

Przez władzę w samo serce zadany cios,


Dziś głupota z pogardą,

Splecione z sobą więzią nierozerwalną,

Wśród elit niepodzielnie królują,

Najdrobniejszą krztyną wstydu pospołu gardząc…

Kamil Olszówka
Kamil Olszówka
Wiersz · 4 lutego 2026
anonim