kawał drogi

Yaro

spocznę na kozetce

rozepnę szary prochowiec

zobacz duszę czystą


zdejmę beret

w nim schowam serce

które pragnie bić dla ciebie


z kieszeni wyjmę pomięte wiersze

przeczytam ci jeden

może zmiękniesz


przygarniesz mnie do swego życia

będę śpiewał poezję


czystym wreszcie

obmyję stopy

przebyłem kawał drogi

od narodzin po kłamstwa i pożogi

skonałbym bez wybaczenia

pod mostem życia

Yaro
Yaro
Wiersz · 24 lutego 2026
anonim