Obcy

kamilanikula



wobec obcego języka

musimy podzielić się bezsilnością

jak jednym pokojem

nie mówić nic czerpać oddechy z jednego

źródła

błękit przechodzi w chmury

chmury w strumień wody na oknie


i tak nie zapamiętamy co mówił ten

czy inny liryk


łowimy w rzece złoty promień

który jest albo wspomnieniem dziecinnego lata

piaszczystej drogi która prowadziła

przez łąki i kwitnące sny


albo piorunem w ręku demona

i ten nas przemieni w popiół


kamilanikula
kamilanikula
Wiersz · 4 marca 2026