Antychryst i kawa

Marcelina

Tuż po przebudzeniu poczuł straszną pustkę

Przewrócił się na drugi bok

zasłonił pościelą żalu bruzdę

ochrypłym głosem powiedział Gott ist tot

Bardzo rozbolała go głowa

Zaraz posłał po kawę

Ciężko było ją pić przez wąsy ale podołał

może to ta wola mocy przez którą dał radę

Marcelina
Marcelina
Wiersz · 16 kwietnia 2026
anonim
  • Mithril
    ...zmarnowany czas.

    · Zgłoś · 1 miesiąc
  • Szymon Pękalski
    Co KONKRETNIE ci się nie podoba, @Mithril? Już miałem do czynienia z twoimi ogólnikami.
    (Wszystkiego dobrego, Marcelina. Nie przejmuj się nim 😊)

    · Zgłoś · 1 miesiąc
  • Mithril
    "Szymon Pękalski
    Co KONKRETNIE ci się nie podoba, @Mithril? Już miałem do czynienia z twoimi ogólnikami.
    (Wszystkiego dobrego, Marcelina. Nie przejmuj się nim 😊)"

    ...a co ciebie zachwyca wpieprzający się jak gacie w dupę grafomanie? Podoba się tobie to piej z zachwytu i rozsiewaj estymę i w końcu bądź łaskaw ode mnie się odjebać.

    · Zgłoś · 1 miesiąc
  • Szymon Pękalski
    Jeśli masz konkretne zastrzeżenia do stylu Marceliny, napisz jej o tym prywatnie. I prosiłbym nie używać tu wulgaryzmów wobec mnie albo niej

    · Zgłoś · 1 miesiąc
Usunięto 1 komentarz