Widzę was

Grzegorz Bazylak

Widzę was moich twoich naszych waszych


Widzę was katów śpiących na zrewitalizowanej wieży

pod rzeźnią w odrestaurowanej baszcie za miastem

jak po wrzuceniu na płonący stos świerkowych bali

oskarżonej o czar i wdzięk influencerki zmieniacie

miękkie zamszowe rękawiczki na zwykłe parciane

aby to samo zrobić z jej skamlącym pudlem albo

na jednorazowe z akrylu po egzekucji ślepego selkirka

makijażystki na cienkie lateksowe aby powiesić kulawą

kozę co zawiniła skokiem na pochylony nadmiernym

zyskiem bank pobranych od migrantów tkanek narządów

krwi oraz najnowszych modeli komórek i smartfonów


Widzę was twoich moich naszych waszych tu i tam


Widzę was katów z zapadłych mieścin i metropolitalnych

miast jak zbieracie na skrzyżowaniach ulic szczątki

nierasowych psów rozjechane na płask przez pędzące

w suwach kobiety biznesu wrzucacie do worków znalezione

na rondach skrwawione pióra dzikich gołębi skrzydła

gawronów łamanych kołami kurierskich półciężarówek

busów i transporterów podnosicie na duchu wyrzucone

z okien domów zbyt wymagające koty odławiacie utopione

w klopikach opasłe szczury ukrywające się tam podczas

okresowych kastracji


Widzę was naszych moich twoich waszych naokoło


Widzę was katów jak przeglądacie nocami tablice i witryny

internetowych sklepów w poszukiwaniu korzystnych ofert

zniżek promocji z odłożoną opłatą za dostawę i serwis na

stalowe liny taśmy konopne sznury sizalowe powrozy druty

kolczaste zbrojone pętle ostre włosiennice plecione sidła

zwoje żyletkowego drutu koncertiny a nawet na struny

skrzypiec kontrabasów harf i hawajskich gitar aby zaspokoić

subtelne potrzeby każdej z ofiar i szerokiej widowni

planowanych z wyprzedzeniem egzekucji widzę was jak z

radością zmieniacie zbyt sprężysty sznur lniany na w pełni

innowacyjny i ekologiczny który zesztywnieje wraz z opadaniem

temperatury wokół i wewnątrz szyi skazańca ale i ze wzrostem

emocji abonamentowych widzów przed telebimami

na placach i stadionach lajkujących subskrybentów

w sieci i dark-necie

 

Widzę was waszych twoich naszych moich dookoła

Grzegorz Bazylak
Grzegorz Bazylak
Wiersz · 31 maja 2026
anonim