Jak trwoga to...

Piotr Dmitrzak


Nie znając dnia ani godziny

i kiedy serce ogarnie trwoga,

pośród wszech myśli plątaniny

wzywasz na pomoc świętych i Boga.

Zdany na siebie w osamotnieniu,

cicho złorzeczysz na swoje życie,

chociaż znasz prawdę dlaczego boli,

wolisz przeżywać w ciszy i skrycie.

Sam siebie pytasz: jak to się dzieje,

że nikt nie dzwoni, nie pisze, nie pyta...

dzień ci umyka całkiem powoli

a prawda jakby wciąż nie odkryta.

Co będzie dalej- stawiasz pytanie,

lecz jest bezgłośne i nikt nie odpowie.

Co postanowisz, sam musisz zgadnąć,

poszukać w sercu swoim i w głowie!


Autor: Piotr Dmitrzak

Rybnik 16.08.2025 r.


Piotr Dmitrzak
Piotr Dmitrzak
Wiersz · 27 czerwca 2026
anonim