boję się zasnąć

Yaro

gdy tak nocą

szedłem miastem

zauważyłem twarz w bramie

tam kryło się coś niedobrego

otworzyła oczy na życie po zmroku

to był znak zodiaku

to był strach przed wróżbą


boję się zasnąć

zanurzam pióro wieczne w atramencie

błękit mnie niesie po papierze

lęk przed słowami nie potrafię odpowiadać


piszę wiersz po szkle hartowanym kruchym błyszczą litery w ciemnościach

światło daleko stąd


zbuduję samotnię wykuję w skale dom

dajcie znać czy przyszedł już Bóg


Yaro
Yaro
Wiersz · 3 lipca 2026
anonim