Anioł

kamilanikula


jest we mnie ten księżyc

czarne jego oblicze

w rzece metalu odbite


i oto pan z laską w ręce

pan w płaszczu długim

pan co nie śpi

puka w okno by zbudzić

rycerza co śni jeszcze


i ten mój anioł powstały

w zbroi obudzony

już idzie po tego

na wieki przeklętego

po drogach zawianych śniegiem

cień z oczami ognia

duch ten


który mnie strzeże





kamilanikula
kamilanikula
Wiersz · 4 lipca 2026