cisza aż boli

Yaro

iść za tym co nie gaśnie

tylko z szeptem ciszy

rozprawa mrok cichy szloch

zapomnieć ten głos


kult życia ideałem

bieI ścianie dodaje spokoju

jest niezrozumiale

to boli przenika skórę


kim jest ten który spadł

na samo dno samotności

podnieść się z kolan

by przeładować

nie dać się ponieść


upadamy po to

żeby ukryć się

przed ołtarzem bożka

Yaro
Yaro
Wiersz · 5 lipca 2026
anonim