Żniwa to dobra rzecz
Bo żniwujesz i masz chleb
No nie od razu i za pierwszym razem
Ale masz, bo zboże sprzedaż i kupisz chleb.
Jechałem dziś pośród pól
Patrzyłem i wspominałem dawne czasy
Czas żniw już powoli mija
Od połowy lipca do połowy sierpnia
Jakby ktoś tego nigdy nie słyszał.
Trzeba było odkosić pas dla snopowiązałki
Nazwa słuszna bo maszyna kosiła i robiła snopy
Snopy wiązała sznurkiem - marne to powrusła
Ale pracę ułatwiała, chyba że zabrakło sznurka.
Trzeba było snopy ustawić by tworzyły mendle
Tak piętnaście było snopów w tymże mendlu
Ktoś dawno wymyślił tę metodę stawiania
Nawet przed burzą i deszczem zboże ochroniła.
Potem była zwózka, wozy drabiniaste jeździły
Na załadunek podjeźdzały do mendli
Więc snopy znikały z pola niczym obiad dobry
Mocne chłopy prym wodziły i na polu i na wozie
A w stodole po obu stronach były sąsieki
Składowało się tam zboże od dołu do góry
Aż ten zapach zboża przez nozdrza docierał do duszy
I łykiem zimnej kawy chciałeś go zagłuszyć.
Obiady zwykle jedzono na polach
Właśnie pod mendlami ustawiano stoły prowizorki
Żniwiarze zaś zasiadali wokół na skoszonych snopach
Kobiety z kolei rozdawały przywieziony pokarm.
Po żniwach była jeszcze młócka
Taka, że trwała niekiedy do późna
Maszyna to robiła ale trzeba było
Aby ją obsłużyć nieźle się wysilać.
Sąsiedzi sobie pomagali bo znali tę robotę
Po pracy odpoczywali razem już w ogrodzie.
Dzisiaj czas na żniwa jeszcze nie przeminął
Zwłaszcza, że pogoda wcale nas nie wstrzyma
Inne żniwa trwają, bo dobra nowina
Rodzi w ludziach myśli o pięknej nadziei
Życia w rajskiej ziemi, które nie przeminie.
44 Królestwo niebieskie podobne jest do skarbu ukrytego w roli. Znalazł go pewien człowiek i ukrył ponownie. Uradowany poszedł, sprzedał wszystko, co miał, i kupił tę rolę. 45 Dalej, podobne jest królestwo niebieskie do kupca, poszukującego pięknych pereł. 46 Gdy znalazł jedną drogocenną perłę, poszedł, sprzedał wszystko, co miał, i kupił ją.
Przypowieść o sieci
47 Dalej, podobne jest królestwo niebieskie do sieci, zarzuconej w morze i zagarniającej ryby wszelkiego rodzaju. 48 Gdy się napełniła, wyciągnęli ją na brzeg i usiadłszy, dobre zebrali w naczynia, a złe odrzucili. 49 Tak będzie przy końcu świata: wyjdą aniołowie, wyłączą złych spośród sprawiedliwych 50 i wrzucą w piec rozpalony; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów.
51 Zrozumieliście to wszystko?» Odpowiedzieli Mu: «Tak jest». 52 A On rzekł do nich: «Dlatego każdy uczony w Piśmie, który stał się uczniem królestwa niebieskiego, podobny jest do ojca rodziny, który ze swego skarbca wydobywa rzeczy nowe i stare»14.
i song o roli, bo są Rosjanie i są Polacy: https://spiewnik.wywrota.pl/chor-aleksan...
"51 Zrozumieliście to wszystko?» Odpowiedzieli Mu: «Tak jest»." - tak więc, świat wie, co jest grane ! to co robicie?
ODPOWIEDŹ: Bo zakopali i byli poproszeni aby odkopać, na polu. Jest w Rosji dwóch panów profesorów, jeden zakopał a drugi to kupiec.
O polu są w Ewangelii i inne przypowieści, także o płaszczu ojca.