i między ustami jest ja

Andrzej Feret

11 sierpnia, 2020 (fragment)


i między ustami jest ja

co się zjawiam jak chwile


a tam pośród ust ty

jak dziewczę i ja jak młodzieniec …

pójdziemy tam gdzie nikt nie kradnie

i gdzie nie ma wody sodowej

i tam gdzie pogodne lampiony

świecą dla nas i w twe zielone oczy

są tam żywi tak zwani żywi muzykanci

i srebro i czarny cylinder

i powiesz wtedy do mnie

od jutra popłynę …

między zjawą i gdzie nogi poniosą

i w języku ze wszystkich kolorach

na dobre dni i w gębie - więc nie zapomnij

to jest nasze szczęście – a moje

różowe …


11 sierpnia, 2020

Andrzej Feret


foto: Pinterest


fb: https://www.facebook.com/andrzej.feret.56/posts/pfbid0qDhtyJx7Nzevrn9KZzqogKFbxKoViZBv92VxvjGuyhcjmAhFVjd2ouUeCBPFxrDYl

Andrzej Feret
Andrzej Feret
Wiersz · 11 sierpnia 2026