Nurt

kamilanikula


pysk co w wodzie

się przegląda

księżyc okrągły

w świerkowej koronie


czarny bóg bez imienia

czarne oczy otwiera

w czarną przepaść


i snuć się przyjdzie

nad tym brzegiem

rwącej rzeki melodia

co dogania i ucieka

i zatrzymać nie może


i zabierze z nurtem

rzuconą gałąź

pusty futerał

kamilanikula
kamilanikula
Wiersz · 24 sierpnia 2026