Filozofia

Moni Chaber

[794]


rozmyta w firankach twarz Nowego Dnia

z kącików jasności za łzą spada łza

ciekną zwierciadła skupione w każdym dole

samochody w kaloszach, wirujące parasole

jak derwisze...


czapka z daszkiem - mój nośny dach nad głową

nawołuje znaczeń tajemnicę poznaniową

wśród ulic opłakanych światło ruchu beczy

ja idę i powoli odkrywam kolej rzeczy

i dziwię się...

Moni Chaber
Moni Chaber
Wiersz · 31 sierpnia 2026
anonim