Podmuch
Więcej spokoju
mniej smutku
głaszczę słowa
utkane w podmuch duszy
dotyk szeptów między wierszami
krzyki uczuć
czuję
jak mnie znajdują głęboko
patrząc w oczy
wnęka powietrza
poszerzona o całe istnienie
przed wierszem
wyrosłem
jak wiosna nad lasem
z chmurami i deszczem
słońcem opalona
i znalazłem odwilż
w otwartej części rosy
tej na ustach
drgała dźwiękiem
w pogłos schwytanym
który tak pięknie chroni
duszę wśród strof poezji
wiele rozproszonych myśli
połączonych w początek zieleni
zaczyna tworzyć
dla mnie
słucham drgań
szukam źródła powstania
nad dźwiękiem
jest źródło Drogi Mlecznej
obraz przylega do powiek
kąpie w nieskończoności
i znowu wiersze
i kropla rosy
a dalej zamalowana
niezbadana przestrzeń
nie jest martwa
obraca się wokół własnej osi
kolor jak wiosny i jesieni
obok śmierci
spojrzenie w życie
znalazłem
co jest źródłem
dotykam
Andrzej Hagel