Za oknem

Leśny gracz

chrzęst patyków pod twoją wyprawą

który nigdy nie zaginie w eterze


przez noce ziemia wyrzucała na scenę kamienie

potrzebowała podestu bibliotecznego

by je ściągnąć z regału


gdy siedzę w pokoju przez okno przychodzą do mnie

porzucone przez mapy stacje skowyty

dawnych żywotów


gdy je rozkładać na imiona pierwsze

zostają jedynie cząstki


a może całkiem zmyślne koncepty

Leśny gracz
Leśny gracz
Wiersz · 27 września 2026
anonim