Manekin

Mateusz Hagel


Manekin


Mam pełno drgań

kropel splątanych w środku

z ogrodem

jak rozbieranie nagości


postawione na wystawę

ciało się odrywa

strużką krwi płynie

sokiem

odmianą człowieka

wrażliwą na przerażenie

jak kochać


stoję na obcasie

bo tak stoi manekin

dobrze ubrany


hoduję w sobie wrażliwość

żeby nie zgubić resztek ciała

żeby nie zgubić tego

co słychać


patrzysz

i mówisz że jestem piękny

albo genialny w prostocie

modny garnitur

bez oczu


przystojny by się zachwycić


a ja stoję ułożony ciałem

z boku

strużką krwi

przyssany do szyby

przerażony jak kochać

jak ty nie widzisz mych oczu


Andrzej Hagel


Mateusz Hagel
Mateusz Hagel
Wiersz · 27 września 2026
anonim