Manekin
Mam pełno drgań
kropel splątanych w środku
z ogrodem
jak rozbieranie nagości
postawione na wystawę
ciało się odrywa
strużką krwi płynie
sokiem
odmianą człowieka
wrażliwą na przerażenie
jak kochać
stoję na obcasie
bo tak stoi manekin
dobrze ubrany
hoduję w sobie wrażliwość
żeby nie zgubić resztek ciała
żeby nie zgubić tego
co słychać
patrzysz
i mówisz że jestem piękny
albo genialny w prostocie
modny garnitur
bez oczu
przystojny by się zachwycić
a ja stoję ułożony ciałem
z boku
strużką krwi
przyssany do szyby
przerażony jak kochać
jak ty nie widzisz mych oczu
Andrzej Hagel