Małgorzacie Braunek
Nie umrę,
nie zniknę w ciszy.
Gdy wieczór zamknie wszystkie drzwi,
wciąż będę blisko.
Nie pytaj, dokąd poszłam,
nie pytaj, gdzie mój ślad.
Może jestem w ciszy,
może w deszczu,
może w świetle dawnych lat.
Nie odejdę,
nie odejdę.
Tylko poszłam.
Nie pytaj, gdzie - nie odpowiem.
Może usłyszysz mój oddech
w szumie drzew,
może zobaczysz mnie
wśród swoich snów.
Nie umrę.
To, co było światłem,
nie zniknie wraz z dniem.
Nie odejdę,
nie odejdę.
Tylko zmieniłam
miejsce i czas.