do Julii Poświatowskiej (wiersz)

artur trzebiński

odpowiedź na wiersz Haliny Poświatowskiej "*** (jestem Julią....)"
Potłuczone lustro -
ranię sobie ręce
przeglądając się w tych
odłamkach,
zabawny widok -
dojrzała kobieta
płaczącą jak dziecko
nad zbitym lusterkiem,
rozmazany makijaż
pocięte w szale suknie
wyliniałe boa
kałuża krwi
sygnał karetki
i stukanie do drzwi,
o wiele za późno.

umarłam 35 lat temu

06 2002

niczego sobie– 11 głosów
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Cyryl 7 czerwca 2002, 13:05
Jestem Julią
mam lat tysiąc
żyję -
Onute 7 czerwca 2002, 13:31
a mnie podoba się, może troszkę zakończenie zawiodło, ale ogólnie jeden z ciekawszych wierszy o gorzkiej poincie.
muracha
muracha 7 czerwca 2002, 18:29
generalnie może być.
netah 8 czerwca 2002, 08:24
<B>niczego sobie</B>, mimo że mógłby boleć mocniej... wyblakłe ciosy martwe powietrze tną
zapominajka
zapominajka 8 czerwca 2002, 17:02
prosty, ale przemawiający chyba tak jak powinnien
Kasia 8 czerwca 2002, 21:57
od tej "odpowiedzi" oczekiwalam czegos bardziej tajemniczego, czegos co by choc w pewien sposob oddawalo delikatnosc poezji poswiatowskiej. jak dla mnie Twoj wiersz za bardzo chce szokowac, mnie zniecheca...
artur trzebiński 8 czerwca 2002, 22:38
Hmm, nie moge powtórzyć delikatności Poświatowskiej. Zresztą Ona też nie jest czasami delikatna!
Kasia 9 czerwca 2002, 09:20
moze to dlatego, ze kobeta pisze inaczej. moze wlasnie w tym wierszu brakuje mi tej kobiecosc... ale koncowka mi sie podoba:)
artur trzebiński 9 czerwca 2002, 13:24
Wiersz pisany przez faceta wręcz nie powinien być kobiecy. Weź pod uwagę, że jest to męskie spojrzenie na miłość.
przechodniu 12 czerwca 2002, 00:19
robi wrażenie- jeśli tylko ktoś przeoczy ostatnią linijkę :((
JulJusz 6 lutego 2007, 16:59
Nie wiem dlaczego każdy czepia się ostatniego wersu. On jest ważny moim zdaniem.
517 wyświetleń
przysłano: 7 czerwca 2002

artur trzebiński

43
3 artykuły 7 tekstów 10 komentarzy
kilka słów

Inne teksty autora

Kamyki kładę na grobie moich dzieci

artur arkadiusz trzebiński, wiersz

Jak wygląda Wiedeń o tej porze?

artur trzebiński, wiersz

* * * (a gdyby tak...)

artur trzebiński, wiersz

Zatrzymałem

artur trzebiński, wiersz

elvis - historia złotej rybki

artur trzebiński, inny tekst

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło